W Wenezueli wprowadzono dekret, który pozwala na skorzystanie z wielu kroków umożliwiających zapewnienie ludności leków i żywności. Sytuacja jest bardzo poważna, bo inflacja w tym kraju sięga prawie 200%. Za sytuacje w kraju władze obwiniają spadki ceny ropy, a także spadek popytu na ten surowiec. Wprowadzenie stanu wyjątkowego ma pomóc zapanować nad całą sytuacją. W zeszłym roku inflacja osiągnęła poziom 141,5%, a PKB spadło aż o 7,1 %. Dekret na razie jest prowadzony na sześćdziesiąt dni, ale władza nie wyklucza, że po tym okresie zostało przedłużony o kolejne dwa miesiące. Rząd dzięki prowadzonemu dekretowi może korzystać z pieniędzy publicznych oraz prywatnych żeby ratować gospodarkę i zapewnić ludności to, co jest im potrzebne.